Geoblog.pl    GoldiandBas    Podróże    Indonezja & Singapur 2010    Welcome to Indonesia!
Zwiń mapę
2010
12
wrz

Welcome to Indonesia!

 
Indonezja
Indonezja, Jakarta
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 11963 km
 
Takimi slowami powital nas bezzebny taksowkarz. Jedziemy z lotniska do Jalan Jaksa (getto backpakrsow z tanimi hostelami). W hostelu, w ktorym chcemy sie zatrzymac nie ma niestety miejsc wiec uderzamy obok. W Hostlu Borneo jest ostatni pokoj z zimna woda i bez A/C, ale ale...jest wiatrak:) Idziemy go zobaczyc. Nie spodziewamy sie cudow ale rudera jaka ukazuje sie naszym oczom przechodzi najsmielsze oczekiwania: Tynk odpadajace z scian, brudna poscil, rozwalajace sie lozko, oraz gwozdz programu - lazinka (zdjecia pozniej bo ni da sie jej opisac). W gorszych warunkach zadna z nas nie spala. Golden room for Golden Agatha?? ;) Juz mamy podziekowac i wycofac sie z usmiechem gdy nagle slyszymy grzmot i za oknem momentalnie pojawia sie sciana deszczu. Ulice plyna. Oh well..zostajemy!
Wypadaloby sie w koncu umyc wiec ochlapujemy sie woda cieknaca z rury w scianie (bo prysznicem nie mozna nazwac czegos co jednoczenie pelni funkcje prysznica, kibla i umywalki). Korzystajac z tego, ze chwilowo nie pada postanawiamy sie ewakuowac i znieczulic na nadchodzaca noc. Uderzamy do najblizszego baru. Za grosze szamamy, az nam sie uszy trzesa, pyszne Nasi Goreng i pijemy indonzyjskie piwo Bintang. Miedzy jednym a drugim, krotka refleksja...jestest wybornie! Jestesmy w Indonezji bejbe!!!!!:)

Podajmy ceny dla osob wybierajacych sie do Indonezji:

Kurs wymiany na lotnisku (najlepszy jak do tej pory) - 1USD = 8 900 Rp
Nocleg w Hostlu Borneo (ucikajcie jak najdalej!) - 90 000 Rp
Piwo Bintang - 16 000 Rp
Nasi Goreng - 21 000 Rp
Woda mineralna 2.0l w knajpie - 7 000 Rp
Woda mineralna 2.0l w sklepie - 2 200 Rp
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (3)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
muma
muma - 2010-09-13 14:17
Goldi and Bas -0 kochane
ja spałam, na pewno, w gorszych warunkach
polecam Peachy Guest House w Bangkoku, do kibla trzeba przynieść wlasny papier, wyrzucamy zurzyty do kosza, z 3 kranow w "umywalce" jeden ciurka, drugi moczy cała osobe, prysznice mają koncowki ze szlaucha. ale jak nie kochac drugiego domu, ktorym Peachy zdecydowanie jest?
poza tym gdzie bedziecie spaly taniej????
ah, bawcie sie dobrze!!!!
 
GoldiandBas
GoldiandBas - 2010-09-17 16:34
Muma, obadaj zdjecie:) ale masz racje, nie ma jak Azja! buzka
 
 
GoldiandBas
Goldi & Bass
Agata Gołdyń, Ewa Basińska
zwiedzili 2% świata (4 państwa)
Zasoby: 21 wpisów21 25 komentarzy25 94 zdjęcia94 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
10.09.2010 - 30.09.2010