Takimi slowami powital nas bezzebny taksowkarz. Jedziemy z lotniska do Jalan Jaksa (getto backpakrsow z tanimi hostelami). W hostelu, w ktorym chcemy sie zatrzymac nie ma niestety miejsc wiec uderzamy obok. W Hostlu Borneo jest ostatni pokoj z zimna woda i bez A/C, ale ale...jest wiatrak:) Idziemy go zobaczyc. Nie spodziewamy sie cudow ale rudera jaka ukazuje sie naszym oczom przechodzi najsmielsze oczekiwania: Tynk odpadajace z scian, brudna poscil, rozwalajace sie lozko, oraz gwozdz programu - lazinka (zdjecia pozniej bo ni da sie jej opisac). W gorszych warunkach zadna z nas nie spala. Golden room for Golden Agatha?? ;) Juz mamy podziekowac i wycofac sie z usmiechem gdy nagle slyszymy grzmot i za oknem momentalnie pojawia sie sciana deszczu. Ulice plyna. Oh well..zostajemy!
Wypadaloby sie w koncu umyc wiec ochlapujemy sie woda cieknaca z rury w scianie (bo prysznicem nie mozna nazwac czegos co jednoczenie pelni funkcje prysznica, kibla i umywalki). Korzystajac z tego, ze chwilowo nie pada postanawiamy sie ewakuowac i znieczulic na nadchodzaca noc. Uderzamy do najblizszego baru. Za grosze szamamy, az nam sie uszy trzesa, pyszne Nasi Goreng i pijemy indonzyjskie piwo Bintang. Miedzy jednym a drugim, krotka refleksja...jestest wybornie! Jestesmy w Indonezji bejbe!!!!!:)
Podajmy ceny dla osob wybierajacych sie do Indonezji:
Kurs wymiany na lotnisku (najlepszy jak do tej pory) - 1USD = 8 900 Rp
Nocleg w Hostlu Borneo (ucikajcie jak najdalej!) - 90 000 Rp
Piwo Bintang - 16 000 Rp
Nasi Goreng - 21 000 Rp
Woda mineralna 2.0l w knajpie - 7 000 Rp
Woda mineralna 2.0l w sklepie - 2 200 Rp